Posty

NIEBO W LITURGII

Obraz
Zastanawiam się czasami, dlaczego akurat muzyka liturgiczna stała się jednym z moich głównych zainteresowań. Gdyby ludzie mieli wpływ na to, co ich interesuje, to zdecydowanie wybrałabym sobie jakieś bardziej przyszłościowe hobby. Dzisiaj zamieszczam partyturę do " Chlebie Najcichszy ", w trochę innej wersji niż ta oazowa. Jedyny głos napisany w oryginale stał się u mnie altem i jest to głos główny, więc musi być najmocniejszy. Sopran jest tu tylko tłem, powinien być więc bardzo delikatny. Partie kwartetu napisałam samodzielnie, a swoje solówki obowiązkowo otrzymał flet poprzeczny. Utworek wyposażyłam we wstęp, który wydaje mi się całkiem ładny. Nie pisałam osobno dwóch zwrotek, gdyż różnią się między sobą tylko tekstem, który jest łatwo dostępny i doskonale znany. Poniżej załączam link do nagrania, niestety wykonanego przez program komputerowy, z zastrzeżeniem, że może być trochę głośny. https://https://drive.google.com/open?id=0B1o_VSaMilpyVlBmd1JlcE...

CIESZ SIĘ TYM CO ROBISZ !

Obraz
Wiele osób zdaje się mieć problem z graniem czy śpiewaniem po prostu dla przyjemności.  A główną przyczyną, dla której ludzie improwizują jest właśnie radość czerpana z tego co robią. Gdy się chodzi do szkoły muzycznej to na cieszenie się muzyka po prostu nie ma czasu. Trzeba równo zasuwać i uczyć się głownie na pamięć. Potem, gdy etap edukacji się kończy zaczyna się problem - utworki wykute na blachę powoli wypadają z pamięci i nagle okazuje się, że człowiek po latach nauki nie umie nic zagrać. Tak samo jest chyba z rozszerzeniami w liceach. Materiału z danego przedmiotu jest tyle, że nie ma kiedy się nim zainteresować, bo trzeba kuć na pamięć, aby wstrzelić się pod maturalny klucz. Po maturze wraz z ulotem pamięci nabyta wiedza ucieka i z ust nawet najlepszych uczniów wychodzą na tematu maturalne wszelakie brednie, co prezentuje doskonale np. Matura To Bzdura Więc, aby nabyte muzyczne umiejętności nie stały się to latach tylko bzdurami to trzeba je nieustannie rozwijać...

WIELBIĆ PANA CHCĘ

Obraz
Dzisiaj przygotowałam kolejną znaną pieśń z wspólnoty z Taize, tym razem w pełnej aranżacji. Jestem z niej o tyle dumna, że akompaniament instrumentów wymyśliłam zupełnie sama :)  Partyturę zamieszczę w trzech częściach, gdyż jest ona bardzo rozległa. Zacznę najpierw od głosu chóru i solistów. Solówki podzieliłam między dwie osoby - mężczyznę i kobietę, gdyż mają one zróżnicowaną skalę i następują bezpośrednio po sobie, więc jednej osobie trudno było by ogarnąć obie na raz. Tutaj również ich tekst pochodzi bezpośrednio z Księgi Psalmów. Głosu chóralne są oryginalne. Również tu pozwoliłam sobie skrócić partyturę do fragmentów z udziałem solistów. Poniżej link do nagrania z solistami: https://www.youtube.com/watch?v=c47_GpO49tE&list=PL7cZvqmTpJBF8BLMFFskbMhLvCl7i--m9&i A teraz, pełna orkiestracja mojego autorstwa:  Napisałam ją na klasyczny tarnobrzeski kwartet 2 skrzypiec na 2 wiolonczelę i flet, gdyż dźwięk tego instrumentu jest dla mnie wyj...

JESUS LE CHRIST

Obraz
Przyznam się, że bardzo lubię pieśni z Taize, chociaż nigdy nie miałam okazji uczestniczyć w spotkaniach organizowanych przez tą wspólnotę. Są niezwykle proste, a zarazem piękne. Nuty do nich są powszechnie dostępne w Internecie, chociaż instrumentalizacja i piękne solówki udostępnione są tylko w wersji audio. Sama więc kiedyś, gdy mi się nudziło wpadłam na pomysł, żeby te niezapisane partie spisać, chociażby dla samej siebie. Niektóre pieśni wiernie przelałam w nuty, do innych wymyśliłam własne aranżacje. Starałam się to zrobić w sposób jak najbardziej czytelny, choć czasami było to trudne z uwagi na niski poziom moich umiejętności technicznych. Dzisiaj chciałbym opublikować Jezu Tyś jest Światłością mej duszy, w oryginale Jesus le Christ. Nutki wklejam poniżej Głosy chóralne ( sopran, alt, tenor, bas ) w tym opracowaniu wprowadzają w charakter pieśni, aby następnie zacichnąć i stać się tłem dla sola.  Z uwagi na oszczędność miejsca poszczególne zwrotki zapisałam jedna...

DWA KROKI

Nie chciałam wrzucać utworu od razu w pierwszym poście, bo wydaje mi się, że to nie byłby dobry początek. Jakaś nieśmiała myśl przewinęła mi się za to przez głowę, że dobrze by było napisać najpierw o tym, czym jest według mnie muzyka, a zasadniczo jej tworzenie. Bardzo nie chciałabym jednak, żeby moje wypowiedzi brzmiały jak wymądrzanie się niedoszłej artystki, którą niewątpliwie jestem, ale nie wiem czy mi się to uda. W każdym razie, naprawdę bardzo się starałam, aby tak nie było. No dobra, koniec pisania głupot, czas przejść do rzeczy. Zaczynając tak trochę teoretycznie, to pojęciem sztuki możemy określić bardzo duży zakres. Możliwe jest podzielenie jej na wiele kategorii, począwszy od funkcji, jaką spełnia, kończąc na formie, która przybiera gotowe już dzieło. Ja jednak chciałabym skupić się tylko na jednym podziale, a mianowicie  na dwóch rodzajach sztuki: odtwórczej twórczej Większość ludzi zapewne doskonale orientuje się czym charakteryzują się podane wyżej kategor...